sobota, 15 lutego 2014

One life ...

Cześć wszystkim, achh...jak ja kocham ferie, w końcu dwa tygodnie wolności od tej szkoły ^^ W sumie to czeka mnie sporo nauki, ale na chwilę obecną cieszę się wizytą u taty w Londynie *.* Dziś w notce trochę o wczorajszych walentynkach, dzisiejszym locie i nowych kosmetykach ; )


◤ Wczorajsze walentynki zaliczam do udanych choć się tak nie zapowiadało przez to, że dzień wcześniej się posprzeczałam z chłopakiem i rano też nie było za ciekawie, ale po południu przyszedł do mnie do szkoły robiąc mi tym niespodziankę i wręczył mi piękną różę. Wieczorem natomiast wybrałam się do niego do domu i spędziliśmy miło wieczór.



◤ Dzisiaj natomiast z samego rana postanowiłam się wybrać do Londynu do ojca, gdyż ostatni raz widziałam go w listopadzie i bardzo się za nim stęskniłam i odliczam dni kiedy wróci do domu, a jak na razie to siedzę obok niego przed telewizją i z soczkiem. Strasznie się boję latać przez te wszystkie katastrofy, filmy i tak dalej, różne głupie myśli mi chodziły po głowie gdy miałam odlatywać, ale co się okazało, wcale nie było tak źle i te przepiękne widoki - jak nie było chmur (oczywiście zdjęcie z internetu, swojego nie miałam).



◤ Ledwo dotarłam na miejsce, odespałam podróż, wstaję a tam prezent od taty Glossy Box, on wie co dla mnie dobre, cieszyłam się jak małe dziecko no, ale cóź, kocham cię tato.!